Przed chwilą miałem nieoczekiwany reset komputera (musze ustalić czy to ram, czy grafika czy coś jeszcze innego, ale to temat na inny wpis), z powrotem uruchamiam komputer, K a tu zonk - pliki cnt.dtb i cfg.dtb nie mogą zostać przeczytane. No to ja na Google, bo wiem że K najpierw zapisuje plik potem podmienia (ale jak widać i to nie wystarczy), szukać programu typu undelete - no i są….wszystkie po co najmniej 20$, a triale mają dziwne ograniczenia. Dopisałem do zapytania freeware i znalazłem - File Recovery. Programik niezbyt przyjazny userowi, dziwny interfejs - ale skuteczny i za darmo :)

Nic tylko czekać aż hao wreszcie wprowadzi poczynione niedawno zmiany w zapisie DTB :)