Robiąc strone do szkoły (zawsze dam sie w cos takiego wpakować ;p), przez czysty przypadek, zrobiłem coś co (przynajmniej u mnie) nie dość że zawiesza IE, to i potrafi cały system położyć. Odpowiedź na pytania dlaczego tak się dzieje pozostawiam badaczom, generalnie nie jest to sprawa bardzo ważna. Po przejechaniu po lewym menu (tym Sections) IE zaczyna alokować ogromne ilości pamięci (najwyższe wskazanie to jakies 800 MiB, po tym Process Explorer wylatuje), praktycznie zawieszając system (jak się wie i połapie dość szybko, można jeszcze to odratować
Zobacz: Niespodziewajka, wchodzić tylko pod IE :p (zostałeś ostrzeżony :p)
Dopisane: Przyczyną może być: return true;. IE w wersji 6.0.3790.1830
30 October 2005 •
Muzyka •
10 komentarze
27 October 2005 •
Software •
10 komentarze
Miałem dziś okazję reanimowac Windowsa 98 z jakimś badziewiem, po starcie i załadowaniu explorera ten dostawał freeza. Kombinująć trochę odpaliłem IE i pobrałem Avasta, wykrył coś ale nie wyleczył choróbska. Wczesniej ustaliłem że problem stanowi explorer i kiedy podmienimy go na cokolwiek innego (tutaj notepad) wszystko działa
W pewnym momencie przypomniałem sobie o programach marki Sysinternals, a dokładniej o Autoruns. Programik pokazuje wszelkie aplikacje, usługi czy nawet moduły które ładowane są wraz z systemem czy uruchomieniem explorera bądź IE. Odpaliłem, wyłączyłem kilka bardziej podejrzanych procesów i… pomogło
Ja jestem zadowolony z siebie, a Avast ma u mnie minusa ;]
Poza Autoruns przydać się jeszcze może RootkitRevealer, TCPView (do ustalania co za proces otwiera podejrzane połączenia), no i oczywiście Process Explorer.
Nie twierdzę że antivirusy są złe, ale sam żadnego nie posiadam. Myśle że bardziej liczy się kultura używania komputera, bo jak widać antyvirusy nie zawsze wykryją te badziewy, albo nie będą potrafiły ich skuteczenie usunąć