Z moich obserwacji wynika że wbudowany w Sony Ericsson t610 sprawuje się doskonale jako nieudokumentowana funkcja podtrzymywania sesji GPRS. Dzięki temu możemy przełączać aplikacje Java korzystające z GPRS bez zbędnego rozpoczynania nowej sesji, a co bardziej istotne ponownego zaliczania “impulsów”.

Zaczynamy od skonfigurowania skrzynki. Ja korzystałem z protokołu IMAP, sądzę że na POP3 będzie również tak działać. Po ustawieniu wszystkiego i wybraniu profilu WAP - Internet (nie WAP), przechodzimy do klienta i wybieramy przychodzące. Jeżeli ta lista jest już pobrana klikamy strzałkę w górę - klient połączy się ponownie. Należy pamiętać aby nie wybrać opcji Wyślij i odbierz - ta rozłącza natychmiastowo sesję. Telefon nawiąże połączenie, sprawdzi skrzynkę i… mamy stałą sesję, teraz wychodzimy do menu głównego - zostaniemy zapytani Czy rozłączyć? - oczywiście odpowiadamy Nie. Natomiast z ekranu bezczynności - pytanie jest Czy zachować połączenie? - należy czytać uważnie ;). Po tym możemy już bez obaw włączyć Operę Mini, która ma straszne problemy z gubieniem sesji GPRS.

Całkiem nieźle jak na nieudokumentowaną funkcję. Po pewnym czasie bezczynności (kilkanaście minut?) sesja zostanie tak czy inaczej zamknięta, ale to już chyba mniejszy problem. W zasadzie wiele telefonów takiego czegoś oficjalnie nie ma, w wielu da się jednak tą opcję włączyć specjalnym kodem. Oczywiście radzę sprawdzić czy to tak na prawde działa w przypadku waszego firmware/protokołu poczty/whatever. Bardzo prawdopodobne jest że tyczy się to również innych telefonów Sony Ericssona.